Dzieciństwo PDF Drukuj Email

W baśni wyróżnić można dwa klasyczne ujęcia motywu rodziców, które stanowią zarazem właściwe zawiązanie akcji. Obydwa da się bowiem uznać za moment stanowiący o dalszych losach bohatera. Pierwszym jest jego osierocenie, drugim – postawienie przez rodziców bohaterowi zadań, które musi wykonać dla siebie lub dla nich w dobrym celu. Obydwa te motywy są obecne w liryce Baczyńskiego i stanowić mogą dobry punkt wyjścia do interpretacji wierszy związanych z tematem dzieciństwa i dziedzictwa.

Pierwsze z wyżej wspomnianych ujęć wzięło się z jednego z największych ludzkich strachów – strachu przed opuszczeniem w sytuacji, gdy samotność oznacza zagrożenie. Ten kryzysowy punkt bywa w baśniach tylko nieznacznie kontrastowany z idyllą bezpowrotnie utraconych dni. U Baczyńskiego zaś poszukać go można w cyklu utworów, wśród których wiele nosi tytuł będący nazwą gatunku – elegia. Najbardziej z nich znana jest ta z tytułem dokończonym przez matkę poety, dokończonym zresztą z właściwym jej poetyckim wyczuciem – Elegia o... [chłopcu polskim] [106 II]. Gdy prześwietli się ten utwór przez baśniowy kontekst, wyobrazić sobie można, że u źródła elegii o chłopcu musiała znajdować się jeszcze jedna, nienazwana elegia – elegia o jego matce. Wskazują na to realia kodowane w metaforach, wskazuje na to już sama forma czasowników, które na zasadzie gramatycznej anafory otwierają poszczególne wersy. Matka, podmiot mówiący Elegii o... , podobnie jak matki baśniowe, nie miała od pewnego momentu żadnego wpływu na wychowanie swego synka. Straciła możliwość wychowywania go, zabrakło jej, a cały proces przygotowywania go do dorosłego życia wykonali za nią jacyś ‘oni’, których natrętnie wskazują czasowniki pierwszych dwóch zwrotek.

...