Dziedzictwo PDF Drukuj Email

Nie tylko śmierć rodziców daje bohaterowi baśni impuls do budowania własnej drogi i poszukiwania swej dorosłej tożsamości. Wiele baśniowych postaci nigdy nie stałoby się tym, kim się stać powinno, gdyby nie bezpośredni nakaz ze strony rodziców. Dobrzy czy źli baśniowi rodzice są z reguły powodem wyruszenia bohatera w świat. Nawet jeśli sami niczego nie żądają, impulsem do jego działań staje się ich bieda czy/i choroba. Gdy zaś oni sami wyznaczają bohaterowi zadania, wygląda to na przykład tak:

 

Książę możny miał trzech synów: dwóch z nich mądrych, trzeci głupi. Kiedy już podrośli w lata, a pragnął, by się żenili, dał im łuki i powiedział:

 

- Jużeście, parobki moje, podrośli w latach i sile, czas już myśleć, by wam żony zweseliły, bym ja, stary i nad grobem, wnuki swoje zakołysał! Macie łuki, puśćcie strzały, a kędy która upadnie, tam znajdziecie sobie żony1.

 

W ujęciu poety, świadomego baśniowych chwytów, motyw ten wzbogacają symbole,  częściowo zresztą zdefiniowane w samym tekście: Pan na srebrnym dworze znaczy tu Bóg, syn znaczy człowiek, a imię, zgodnie z wiekową semantyką, oznacza charakter i dokonania, dzieło, honor i sławę. Paralelny do baśniowego obraz przedstawia się zaś następująco:

 

A miał Pan synów trzech – jak to bywa
w baśniach – każdy się człowiek nazywał,
każdy imię to samo nosił.
I zawołał Pan synów trzech – jak to bywa
w baśniach – i rzekł: „Ja nazywać
ani imion nie będę wam głosił.
Poślę was – jak to w baśni, w legendzie –
w ziemię, w morza żelazne i wszędzie,
gdzie się kształt staje twardy. Na ziemi
każdy w imię się swoje zamieni.”
        Legenda [511 I]

...

 


1. Żaba [w:] Kazimierz Władysław Wójcicki, Klechdy, starożytne podania i powieści ludu polskiego i Rusi,  Warszawa 1974, s. 144.